Rok II (10 spotkań) spotkanie 1 „panie, do kogóŻ PÓjdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.”




старонка1/5
Дата канвертавання27.04.2016
Памер260.14 Kb.
  1   2   3   4   5



ROK II
(10 spotkań)
SPOTKANIE 1

„PANIE, DO KOGÓŻ PÓJDZIEMY? TY MASZ SŁOWA ŻYCIA WIECZNEGO.”


(J 6,68)
CEL DYD. – Przekazujemy młodym źródło nadziei
i radości chrześcijańskiej

CEL WYCH. - Pomagamy młodym odnajdywać siłę do


przezwyciężania sytuacji trudnych i do służby innym.
WSTĘP

W wielu utworach współczesnej muzyki słyszymy zaproszenie do radości, do nadziei, do zaczynania od nowa. Czy jednak nie warto byłoby zastanowić się nad tym, co tak naprawdę ma dać mi tę radość i nadzieję? Dlaczego nie wszystko co pozornie miłe niesie mi zadowolenie?


Orędzie na Światowy Dzień Młodzieży

Niedziela Palmowa (31.03.1996r.) – obchody diecezjalne


Droga Młodzieży!
1. „Gorąco bowiem pragnę was zobaczyć, aby wam użyczyć nieco daru duchowego dla waszego umocnienia, to jest abyśmy się u was nawzajem pokrzepili wspólną wiarą - waszą i moją” (Rz 1, 1 - 12).

Słowa apostoła Pawła, skierowane do chrześcijan Rzymu, wyrażają uczucia, z jakimi i ja zwracam się do was wszystkich, rozpoczynając przygotowania do XI Światowego Dnia Młodzieży. Ożywia mnie bowiem to samo pragnienie spotkania z wami, gdy w duchu przybywam do was odwiedzając wszystkie zakątki ziemi, gdzie każdego dnia przeżywacie porywającą przygodę życia: wasze rodziny miejsca nauki i pracy, wasze wspólnoty, w których gromadzicie się, aby słuchać słowa Chrystusa i w modlitwie otwierać na Niego swoje serce.

Kieruję spojrzenie zwłaszcza ku tym młodym ludziom, którzy bezpośrednio uczestniczą w dramatach jakie nadal nękają ludzkość: którzy cierpią z powodu wojen, przemocy, głodu i nędzy i wciąż na nowo przeżywają cierpienia Chrystusa, który przez swoją mękę jest bliski człowiekowi przygniecionemu ciężarem cierpienia i niesprawiedliwości.

Światowy Dzień Młodzieży zgodnie z przyjętym już zwyczajem będzie obchodzony w r. 1996 w ramach wspólnot diecezjalnych, w oczekiwaniu na kolejne spotkanie ogólnoświatowe, które w 1997 r. zgromadzi nas w Paryżu.


2. Jesteśmy już w drodze ku Wielkiemu Jubileuszowi Roku 2000. W liście apostolskim „Tertio millennio adveniente (Oczekując Trzeciego Tysiąclecia)” wezwałem cały Kościół, aby przygotował się na to wydarzenie przez przemianę serca i życia. Również was proszę, byście już teraz rozpoczęli przygotowania w tym samym duchu i z takimi samymi intencjami. Przykazuję wam program działania oparty na słowach Ewangelii i odpowiadający tematom proponowanym całemu Kościołowi na kolejne lata; program, który będzie nicią przewodnią najbliższych Światowych Dni Młodzieży. Rok 1997: „Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Chodźcie, a zobaczycie” (J 1, 38 - 39). Rok 1998: „Duch Święty wszystkiego was nauczy” (por. J 14, 26). Rok 1999: „Ojciec was miłuje” (J 16, 27). Rok 2000: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14).
3. Do was, młodzi, zwracam się zwłaszcza z wezwaniem, byście patrząc na epokowy przełom Roku 2000 pamiętali, że „przyszłość świata i Kościoła należy do młodych pokoleń - do tych, którzy urodzili się w tym stuleciu i osiągną dojrzałość w przyszłym, pierwszym wieku nowego tysiąclecia (...) Jeśli [młodzi] zdołają iść drogą wskazaną przez Chrystusa dana im będzie radość umocnienia Jego obecności w przyszłym stuleciu”. (por. „Tertio millennio adveniente”, 58).

Na drodze wiodącej do Wielkiego Jubileuszu niech wam towarzyszy soborowa konstytucja Gaudium et spes (Radość i nadzieja), którą pragnę jeszcze raz powierzyć wam wszystkim, podobnie jak powierzyłem ją waszym rówieśnikom z kontynentu europejskiego zgromadzonym w Loreto we wrześniu ubiegłego roku: jest to „cenny i zawsze i młody dokument. Raz jeszcze przeczytajcie go z uwagą. Znajdziecie w nim światło, które pomoże wam odczytać wasze powołanie jako mężczyzn i kobiet wezwanych, by w naszej wspaniałej i zarazem dramatycznej epoce być twórcami braterstwa i budowniczymi pokoju”. („Anioł Pański”, 10 września 1995)


4. „Panie, do kogoż pójdziemy?” Celem i kresem naszego życia jest On, Chrystus, który oczekuje nas - każdego z osobna i wszystkich razem - aby poprowadzić nas poza granice czasu, gdzie znajdziemy się na wieki w ramionach Ojca, który nas miłuje.

Choć wieczność jest naszym celem jako ludzi złaknionych prawdy i spragnionych szczęścia, tłem naszych codziennych trudów jest historia. Wiara poucza nas, że przeznaczenie człowieka jest napisane w sercu i w umyśle Boga, który kieruje biegiem dziejów. Poucza nas też, że Ojciec składa w nasze ręce misję budowania już tu na ziemi owego „Królestwa Bożego” zapowiedzianego przez Syna, które urzeczywistni się w pełni na końcu czasów.

Mamy zatem obowiązek żyć w historii, ramię w ramię z naszymi współczesnymi, dzieląc ich lęki i nadzieje, ponieważ chrześcijanin jest i powinien być w pełni człowiekiem swoich czasów. Nie może uciekać w inny wymiar, ignorując dramaty swojej epoki, zamykając oczy i serca na niepokoje, które przenikają naszą egzystencję. Przeciwnie - choć nie jest „z” tego świata, zanurza się „w” tym świecie każdego dnia, gotów spieszyć tam, gdzie trzeba dopomóc bratu, otrzeć łzy, odpowiedzieć na wołanie o pomoc. Z tego będziemy sądzeni!
5. Pamiętając o słowach Nauczyciela: „byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25, 35 - 36), musimy wprowadzać w czyn „przykazanie nowe” (J 13, 34).

Przeciwstawimy się w ten sposób temu, co dziś jawi się nam jako „rozpad cywilizacji”, aby z mocą opowiedzieć się za „cywilizacją miłości” - jedyną, która może otworzyć przed ludźmi naszych czasów horyzonty prawdziwego pokoju i trwałej sprawiedliwości, opartej na poszanowaniu prawa i na solidarności.

Miłość bliźniego to droga, która winna nas prowadzić także do celu, jakim jest Wielki Jubileusz. Aby stawić się na to spotkanie, trzeba umieć wniknąć w samego siebie, dokonując poważnego rachunku sumienia, co jest warunkiem radykalnego nawrócenia, które może odmienić życie i nadać mu autentyczny sens, dając wiernym zdolność miłowania Boga z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich sił, a bliźniego jak siebie samego. (por. Łk 10, 27).

Kształtując swoje codzienne życie w świetle Ewangelii jedynego Nauczyciela, który ma „słowa życia wiecznego”, będziecie mogli stać się prawdziwymi budowniczymi sprawiedliwości w duchu przykazania, które czyni z miłości nowy „front” chrześcijańskiego świadectwa. Oto zasada rządząca przemianą świata. (por. Gaudium et spes, 38).


6. Wy młodzi, powinniście przede wszystkim dać zdecydowane świadectwo miłości do życia jako daru Bożego; miłości, która musi ogarniać każde życie od początku do końca i sprzeciwiać się wszelkim próbom uczynienia człowieka władcą życia bliźnich - nie narodzonych czy bliskich już śmierci, niepełnosprawnych czy słabych.

Was, młodych, którzy instynktownie i odruchowo wyrażacie swoją „wolę życia” w marzeniach i nadziejach, proszę, byście się stawali „prorokami życia”. Bądźcie prorokami słowem i czynem, buntując się przeciw cywilizacji egoizmu, która często traktuje człowieka jako narzędzie zamiast jako cel, depcząc jego godność i uczucia w imię korzyści materialnej; bądźcie prorokami, pomagając w konkretny sposób tym, którzy was potrzebują i którzy bez waszej pomocy mogli by ulec pokusie rozpaczy.

Życie jest talentem (por. Mt 25, 14 - 30), powierzonym nam, abyśmy go przemieniali i pomnażali, czyniąc z niego dar dla innych. Żaden człowiek nie jest samotną „górą lodową”, dryfującą po oceanie historii; każdy z nas należy do wielkiej rodziny, w której ma swoje miejsce i swoją rolę do odegrania. Egoizm odbiera nam słuch i mowę, miłość otwiera oczy i rozszerza serce, pozwala nam wnieść nasz niepowtarzalny i niezastąpiony wkład w dzieło, dzięki tysięcznym gestom wielu innych braci, często nieznanych i dalekich, tworzy w świecie wielką mozaikę miłości, zdolną odmienić bieg historii.
7. „Panie, do kogoż pójdziemy? Ty masz słowo życia wiecznego”.

Kiedy wielu uczniów Go opuściło, uznając, że Jego mowa jest zbyt „twarda”, Jezus zapytał nielicznych, którzy pozostali: „Czyż i wy chcecie odejść?” Piotr odpowiedział Mu: „Panie, do kogoż pójdziemy? Ty masz słowo życia wiecznego”. I postanowili pozostać z Nim. Pozostali, ponieważ Nauczyciel miał „słowa życia wiecznego”, które zawierały obietnicę wieczności, a zarazem nadawały pełen sens życiu.

Są takie chwile i okoliczności, w których trzeba dokonać wyborów decydujących o całym życiu. Sami wiecie, że żyjemy w niełatwych czasach i że często trudno jest odróżnić dobro od zła i prawdziwych nauczycieli od fałszywych. Jezus upominał nas: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: 'Ja jestem' oraz: 'Nadszedł czas'. Nie chodźcie za nimi!” (Łk 21, 8). Módlcie się i słuchajcie Jego słowa; nie ulegajcie pokusom i ułudom świata, które później prowadzą bardzo często do tragicznych rozczarowań.

Wartość dokonywanych wyborów można ocenić w chwilach trudnych, w chwilach próby. Dlatego właśnie w obecnym, niełatwym czasie każdy z was jest wezwany do odważnych decyzji. Do szczęścia i do światłości nie można dojść na skróty. Świadczą o tym zmagania tych, którzy na przestrzeni dziejów podejmowali trud poszukiwania sensu życia i odpowiedzi na fundamentalne pytania, wpisane w serce każdego człowieka.

Wy wiecie, że te pytania to nic innego, jak wyraz tęsknoty za nieskończonością, zasianej przez Boga w sercu każdego z nas. Musicie zatem z poczuciem obowiązku i z gotowością do poświęceń iść drogami nawrócenia, działania, poszukiwań, pracy, wolontariatu, dialogu, szacunku dla innych, nie zniechęcając się niepowodzeniami, ale zachowując głęboką świadomość, że źródłem waszej siły jest Bóg, który z miłością kieruje waszymi krokami, gotów znów was przyjąć niczym marnotrawnych synów (por. Łk 15, 11-24).
8. Drodzy młodzi, wezwałem was, byście byli „prorokami życia i miłości”. Proszę was też, byście się stali „prorokami radości”: Świat musi nas poznawać po tym, że umiemy dzielić się ze swoimi współczesnymi wielką nadzieją, już spełnioną - nadzieją Jezusa, który umarł dla nas i zmartwychwstał.

Nie zapominajcie, że „przyszły los ludzkości leży w ręku tych, którzy potrafią podać następnym pokoleniom motywy życia i nadziei” (Gaudium et spes, 31).

Gdy oczyszczeni dzięki pojednaniu, które jest owocem Bożej miłości i waszego szczerego nawrócenia, będziecie czynić sprawiedliwość i swoim życiem składać Bogu dziękczynienie, staniecie się wiarygodnymi i skutecznymi prorokami radości w świecie, tak często ponurym i smutnym. Będziecie zwiastunami „pełni czasów”, której aktualność uświadamia nam na nowo Wielki Jubileusz Roku 2000.

Droga, którą wskazuje wam Jezus nie jest wygodna; przypomina raczej ścieżkę, która z trudem pnie się pod górę. Nie traćcie otuchy! Im bardziej stroma jest droga, tym szybciej otwiera przed nami coraz szersze widnokręgi. Niech was prowadzi Maryja, Gwiazda Ewangelizacji! Posłuszni, jak Ona woli Ojca, będziecie przemierzać kolejne etapy historii jako świadkowie dojrzali i wiarygodni.

Wraz z Nią i z Apostołami uczcie się wypowiadać w każdym momencie wyznanie wiary w ożywiającą obecność Jezusa Chrystusa: „Ty masz słowa życia wiecznego!”

Jan Paweł II

Watykan, 26 listopada 1995,
uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

POGŁĘBIENIE

* W jaki sposób Kościół miał przygotować się do wejścia w Trzecie Tysiąclecie (nr 2)? (przemianę serca i życia)

* Do kogo należy przyszłość świata i Kościoła oraz jakie zadanie przed nimi stoi (nr 3)? (do młodych; umocnić wiarę, aby świat doświadczył prawdziwej radości i pokoju)

* Do jakiej lektury zachęca nas Papież (nr 3)? (soborowa konstytucja „Radość i nadzieja”)

* Jaki obowiązek stoi przed współczesnymi chrześcijanami (nr 4)? (przeżywać wraz z innymi wszystkie niepokoje współczesnego świata i próbować im zaradzić – nie mamy prawa uciekać przed nimi, izolować się)

* Jaką drogą powinniśmy zdążać do Jubileuszu i co powinno temu towarzyszyć = zasada przemiany świata (nr 5)? (droga miłości, gruntowny rachunek sumienia)

* Co to znaczy, że mamy być „prorokami życia” (nr 6)? (kochać życie na każdym etapie jego rozwoju, przeciwstawiać się egoizmowi i pokusie rozpaczy)

* Czym różni się egoizm od miłości (nr 6)? (egoizm zamyka słuch i oczy, miłość otwiera na innych)

* Na czym polega podejmowanie odważnych decyzji ( nr 7)? (trwanie w nauce Chrystusa, która niesie sens i spełnienie przez miłość Boga)

* Dzięki czemu możemy stać się „prorokami nadziei” (nr 8)? (pokazywać innym motywy nadziei i radości)


ZAKOŃCZENIE

* Czy w swoim życiu spotkaliście „proroka radości” lub „proroka życia”?


Trwajmy ufnie w nauce Papieża Jana Pawła II. Miejmy szeroko otwarte oczy, aby widzieć tych, którzy staja przed nami jako zadanie, jako sposób na czynienie miłości.

SPOTKANIE 2

‘NAUCZYCIELU, GDZIE MIESZKASZ?

CHODŹCIE, A ZOBACZYCIE.” (J 1, 38-39)
CEL DYD. – Poznajemy drogi, na których
można spotkać Chrystusa.

CEL WYCH. – Zachęcamy młodzież do życia słowem Bożym i sakramentami, aby zadomowić się w Jezusie.


WSTĘP

Dom jest miejscem poznania wartości i wspólnoty. W Paryżu Papież na nowo chciał pokazać miejsce spotkania prawdziwego Boga, który niezmienni miłuje człowieka. Zobaczmy, czy znamy dom Jezusa.


Orędzie na Światowy Dzień Młodzieży

Paryż, Francja (19-24 sierpnia 1997)


Droga Młodzieży !

 

1. Zwracam się do was z radością, aby kontynuować dialog, który od wielu lat wspólnie prowadzimy z okazji Światowych Dni Młodzieży. W jedności z całym Ludem Bożym zmierzającym ku Wielkiemu Jubileuszowi Roku 2000, chcę was zachęcić w tym roku do spojrzenia na Jezusa, Nauczyciela i Pana naszego życia w świetle słów zapisanych w ewangelii św. Jana: „Nauczycielu - gdzie mieszkasz? Chodźcie, a zobaczycie” (por. 1. 38-39).



W najbliższych miesiącach zbierać się będziecie we wszystkich Kościołach lokalnych wokół waszych pasterzy, by rozważać te ewangeliczne słowa. Następnie w sierpniu 1997 r. z wieloma spośród was będziemy wspólnie obchodzić XII Światowy Dzień Młodzieży w skali międzynarodowej w Paryżu, w sercu kontynentu europejskiego. W tej metropolii, gdzie od wieków krzyżują się drogi narodów, sztuki i kultury, młodzież francuska przygotowuje się z wielkim entuzjazmem do przyjęcia swoich rówieśników z wszystkich zakątków naszej planety. Rzesza młodych ludzi wierzących w Chrystusa, idących za Krzyżem Roku Świętego, stanie się jeszcze raz żywą ikoną Kościoła pielgrzymującego po drogach świata, a poprzez spotkania poświęcone modlitwie i refleksji, poprzez dialog jednoczący niezależnie od różnic języka i rasy, oraz dzielenie się ideałami, problemami i nadziejami przeżyje doświadczenie rzeczywistości obiecanej przez Jezusa: „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20).
2. Młodzieży całego świata - możesz spotkać Pana na drogach codziennego życia ! Czy przypominacie sobie uczniów, którzy udali się nad brzeg Jordanu, aby posłuchać ostatniego z wielkich proroków, Jana Chrzciciela, a on wskazał im Jezusa z Nazaretu, mówiąc, że to Mesjasz, Baranek Boży? Zaciekawieni, postanowili pójść za Nim, trzymając się w pewnej odległości, trochę nieśmiali i zakłopotani, aż On sam odwrócił się do nich i zapytał: „Czego szukacie?”, nawiązując w ten sposób dialog, który stał się dla Jana, Andrzeja, Szymona „Piotra” i pozostałych apostołów (por. J 1, 29-51) początkiem przygody wiary.

W realizmie tego zaskakującego spotkania, opisanego za pomocą kilku prostych słów, odnajdujemy początek każdej drogi wiary. To Jezus przejmuje inicjatywę. Kiedy mamy do czynienia z Nim, pytanie ulega zawsze odwróceniu: z pytających stajemy się pytanymi, z „poszukujących” - „poszukiwanymi”. On bowiem jako pierwszy miłuje nas od wieków (por. 1 J 4, 10). I taki właśnie jest podstawowy wymiar tego spotkania: nie mamy do czynienia z czymś, ale z Kimś „Żyjącym”. Chrześcijanie nie są uczniami jakiegoś systemy filozoficznego - są mężczyznami i kobietami, którzy poprzez wiarę doświadczyli spotkania z Chrystusem (por. 1 J 1, 1-14).

Żyjemy w epoce wielkich przemian. Szybko chylą się ku upadkowi ideologie, które sprawiały wrażenie odpornych na niszczące działanie czasu, a na naszej planecie wytyczane są nowe podziały i granice. Ludzkość odczuwa często niepewność, zakłopotanie i zatroskanie (por. Mt 9, 9, 36), lecz słowo Boże nie przemija; żyje w historii, trwając i jaśniejąc pośród zmiennych wydarzeń (por. Mt 24, 35). Fundamentem wiary Kościoła jest Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata: wczoraj, dziś i na wieki (por. Hbr 13, 8). Wiara kieruje nas do Chrystusa, ponieważ do Niego zwracają się pytania wypływające z ludzkiego serca w obliczu tajemnicy życia i śmierci. Od Niego tylko możemy bowiem otrzymać odpowiedzi, które nie łudzą i nie rozczarowują.

Gdy powracam myślą do waszych słów, wypowiadanych podczas niezapomnianych spotkań, jakie z radością przeżywałem z wami w czasie moich podróży apostolskich we wszystkich częściach świata, odnajduję w nich naglące i żywe echo pytania uczniów: „Nauczycielu - gdzie mieszkasz?”. Spróbujcie wsłuchać się jeszcze raz - w milczeniu modlitwy - w odpowiedź Jezusa: „Chodźcie, a zobaczycie”.


3. Drodzy młodzi, tak jak pierwsi uczniowie - pójdźcie za Jezusem! Nie bójcie się zbliżyć do Niego, przekroczyć progu Jego domu, rozmawiać z Nim twarzą w twarz, jak z przyjacielem (por. Wj 33,11). Nie bójcie się „nowego życia”, które On wam ofiarowuje: On sam daje wam możliwość przyjęcia go i praktykowania z pomocą Jego łaski i dzięki darowi Jego Ducha.

To prawda: Jezus jest przyjacielem wymagającym, który wytycza wzniosłe cele, nakazuje zapomnieć o sobie, aby wyjść Mu naprzeciw i złożyć w Jego ręce całe swoje życie: „kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je” (Mk 8, 35). Ta propozycja wydaje się trudna, a w niektórych przypadkach może nawet budzić lęk. Lecz - pytam was - czy lepiej zgodzić się na życie pozbawione ideałów, na świat zbudowany wyłącznie na obraz i podobieństwo człowieka, czy ofiarnie szukać prawdy, dobra, sprawiedliwości, pracować dla świata, który będzie odbiciem piękna Bożego, nawet za cenę ciężkich prób, którym trzeba stawić czoło ?

Odrzućcie powierzchowność i lęk! Rozpoznając w sobie „nowych” mężczyzn i kobiety, odrodzonych dzięki łasce chrztu, rozmawiajcie z Jezusem poprzez modlitwę i słuchanie słowa; doświadczajcie radości pojednania w sakramencie pokuty; przyjmujcie Ciało i Krew Chrystusa w Eucharystii; przyjmujcie Go i służcie Mu w braciach. Odkryjecie prawdę o sobie samych, wewnętrzną jedność, i znajdziecie owe „Ty”, które uwalnia od strapień, obsesji i odbierającego spokój, nieokiełznanego subiektywizmu.
4. „Chodźcie, a zobaczycie”. Spotkacie Jezusa tam, gdzie ludzie cierpią i żyją nadzieją: w małych wioskach rozsianych na kontynentach, pozornie na marginesie historii, takich jaką był Nazaret, kiedy Bóg wysłał swego Anioła do Maryi; w olbrzymich metropoliach, gdzie miliony istot ludzkich często żyją obok siebie jak obcy. W rzeczywistości każdy człowiek jest „współobywatelem” Chrystusa.

Jezus mieszka obok was, w braciach, z którymi dzielicie codzienną egzystencję. Jego oblicze jest obliczem najuboższych, zepchniętych na margines, nierzadko ofiar niesprawiedliwego modelu rozwoju, który na pierwszym miejscu stawia zysk, a człowieka traktuje jako środek, a nie cel. Dom Jezusa znajduje się w każdym miejscu, gdzie człowiek cierpi, bo jego prawa nie są respektowane, nadzieje zdradzane, a udręki lekceważone. Tam, pośród ludzi znajduje się dom Chrystusa, który prosi, byście w Jego imieniu otarli płaczącym łzy i przypomnieli każdemu czującemu się samotnie człowiekowi, że nikt nie jest sam, jeśli złoży w Nim swoją nadzieję (por. Mt 25, 31-46).


5. Jezus mieszka pośród tych, którzy Go wzywają, choć nigdy Go nie poznali; mieszka pośród tych, którzy zaczęli Go poznawać i nie z własnej winy zagubili Go; mieszka pośród tych , którzy szukają Go szczerym sercem, choć żyją w odmiennych sytuacjach kulturowych i religijnych (por. Lumen gentium, 16). Uczniowie i przyjaciele Jezusa, stańcie się twórcami dialogu i współpracy z tymi, którzy wierzą w Boga rządzącego światem z nieskończoną miłością; stańcie się ambasadorami Mesjasza, którego znaleźliście i poznaliście w Jego „domu”, w Kościele, tak aby wielu innych waszych rówieśników mogło pójść Jego śladami, w świetle waszej braterskiej miłości i waszych radosnych spojrzeń, które kontemplowały Chrystusa.

Jezus mieszka pośród mężczyzn i kobiet „noszących zaszczytne imię chrześcijan” (por. Lumen gentium, 15). Wszyscy mogą Go spotkać czytając Pismo Święte, modląc się i służąc bliźniemu. W wigilię trzeciego tysiąclecia każdego dnia coraz pilniejszy staje się obowiązek naprawy zgorszenia, jakim jest podział między chrześcijanami, umocnienie jedności przez dialog, wspólną modlitwę i świadectwo. Nie chodzi o to, by zapominać o rozbieżnościach i problemach w duchu nie opowiadającego się po żadnej stronie relatywizmu (względności), ponieważ byłoby to równoznaczne z przykryciem nie zaleczonej rany i mogłoby spowodować przerwanie drogi przed osiągnięciem celu, którym jest pełna komunia. Przeciwnie, pod kierunkiem Ducha Świętego należy działać tak, aby osiągnąć rzeczywiste pojednanie, ufając w skuteczność modlitwy wypowiedzianej przez Jezusa w przeddzień męki: „Ojcze, (...) aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy” (J 17, 22). Im bardziej zbliżycie się do Jezusa, tym lepiej zdołacie zbliżyć się do siebie nawzajem. A im więcej uczynicie konkretnych gestów pojednania, tym głębiej poznacie Jego miłości.

Jezus mieszka zwłaszcza w waszych parafiach, we wspólnotach, w których żyjecie, w stowarzyszeniach i ruchach kościelnych, do których należycie, jak również we wszelkich współczesnych zrzeszeniach apostolskich, które są na służbie nowej ewangelizacji. Bogactwo tak wielkiej różnorodności charyzmatów przynosi korzyść całemu Kościołowi i zachęca każdego wierzącego, by oddał swoje zdolności na służbę jedynemu Panu, który jest źródłem zbawienia dla całej ludzkości.
6. Jezus jest „Słowem Ojca” (por. J 1, 1) przekazanym ludziom, by ukazać im oblicze Boga oraz nadać sens i cel ich niepewnym krokom. Bóg, „wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat” (Hbr 1, 1-2). Jego słowo nie wdziera się przemocą do ludzkich sumień; jest przekonującym głosem, bezinteresownym darem, który może stać się zbawczy w życiu każdego człowieka, ale wymaga od niego gotowości i odpowiedzialności, czystego serca i wolnego umysłu.

Drodzy młodzi, szukajcie w swoich grupach okazji do słuchania i poznawania słowa Bożego, zwłaszcza poprzez czytanie Pisma Świętego (lectio divina): odkryjecie tajemnice Serca Bożego, które pomogą wam rozeznawać sytuacje i zmieniać rzeczywistość. Prowadzenie przez Pismo Święte, będziecie mogli rozpoznać obecność Pana w waszym życiu i nawet „pustynia” stanie się wówczas „ogrodem”, w którym stworzenie może prowadzić zażyłą rozmowę ze swoim Stworzycielem: „Kiedy czytam Boskie Pismo, Bóg na nowo przechadza się po ziemskim Raju” (św. Ambroży, Epistola 49, 3).


7. Jezus żyje pośród nas w Eucharystii, w której w najwyższym stopniu urzeczywistnia się Jego realna obecność i Jego „współczesność” z historią ludzkości. Pośród niepewności i zajęć wypełniających życie codzienne naśladujcie uczniów zmierzających do Emaus i podobnie jak oni mówcie do Zmartwychwstałego, który objawia się przy łamaniu chleba: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił” (Łk 24, 29). Proście Jezusa, by na drogach tylu Emaus naszych czasów pozostał zawsze z wami. Niech On będzie waszą siłą, waszym punktem odniesienia, waszą wieczną nadzieją. Drodzy młodzi, niech nigdy nie zabraknie Chleba eucharystycznego na stołach waszej egzystencji. Z tego Chleba będziecie mogli czerpać siłę, by dać świadectwo wierze!

Wokół stołu eucharystycznego urzeczywistnia się i uwidocznia harmonijna jedność Kościoła, tajemnica misyjnej komunii, w której wszyscy czują się synami i braćmi bez ograniczeń czy różnic związanych z rasą, językiem, wiekiem, środowiskiem społecznym lub poziomem kultury. Drodzy młodzi, wnoście swój ofiarny i odpowiedzialny wkład w niestrudzoną budowę Kościoła jako rodziny, miejsca dialogu i wzajemnej akceptacji, przestrzeni pokoju, miłosierdzia i przebaczenia.


8. Oświeceni słowem i umocnieni chlebem Eucharystii, jesteście powołani, drodzy młodzi, by być wiarygodnymi świadkami Ewangelii Chrystusowej, która wszystko odnawia.

A po czym będzie można poznać, że jesteście prawdziwymi uczniami Chrystusa? Po tym, że „będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35), na wzór Jego miłości: miłości bezinteresownej, nieskończenie cierpliwej, której nie odmawia się nikomu (por. 1 Kor 13, 4-7). Wierność nowemu przykazaniu będzie świadectwem o zgodności waszego życia z orędziem, które głosicie. Na tym właśnie polega wielka „nowość”, która może zadziwić świat, wciąż niestety jeszcze rozdarty i podzielony przez głębokie konflikty, niekiedy widoczne i jawne, a niekiedy niejasne i ukryte. W tym świecie powołani jesteście, by przeżywać braterstwo nie jako utopię, ale jako realną rzeczywistość; w tym społeczeństwie, w którym przyszło wam żyć, jesteście powołani do budowania cywilizacji miłości jako prawdziwi misjonarze Chrystusa.


9. Dnia 30 września 1997 r. przypadnie setna rocznica śmierci św. Teresy z Lisieux. (Lizje) Jej postać musi przyciągnąć w jej ojczyźnie uwagę wielu młodych pielgrzymów właśnie dlatego, że Teresa jest świętą młodą, która dzisiaj na nowo powtarza to proste i sugestywne przesłanie, przepojone podziwem i wdzięcznością: Bóg jest Miłością; każda osoba jest kochana przez Boga, który czeka, by zostać przyjęty i umiłowany przez każdego człowieka. Wy - współcześni młodzi - jesteście powołani, by to orędzie przyjąć i obwieszczać waszym rówieśnikom: „Człowiek jest kochany przez Boga! Oto proste, a jakże przejmujące Orędzie, które Kościół jest winien człowiekowi” (Christifideles laici, 34).

Z młodości Teresy od Dzieciątka Jezus zrodził się jej entuzjazm wobec Pana, wielka wrażliwość, z jaką przeżywała miłość, realistyczna odwaga jej wielkich planów. Swą porywającą świętością potwierdza ona, że również młodym Bóg udziela obfitych skarbów swojej mądrości.

Razem z nią idźcie pokorną i prostą drogą chrześcijańskiej dojrzałości w szkole Ewangelii. Pozostańcie z nią w „sercu” Kościoła, przeżywając w sposób radykalny wybór Chrystusa.

10. Drodzy młodzi, w domu, w którym mieszka Jezus, odkrywajcie obecność najsłodszej Matki. To w łonie Maryi Słowo stało się ciałem. Przyjmując rolę, jaka została Jej wyznaczona w planie zbawienia, Dziewica stała się wzorem dla każdego ucznia Chrystusa.

Jej powierzam przygotowanie i obchody XII Światowego Dnia Młodzieży, a także nadzieje i oczekiwania młodych, którzy w każdym zakątku ziemi powtarzają razem z Nią: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38), wychodzą Jezusowi naprzeciw, by zamieszkać w Jego domu, i są gotowi głosić potem swoim rówieśnikom tak jak apostołowie: „Znaleźliśmy Mesjasza” (J 1, 41).

Z tymi uczuciami przesyłam każdemu z was serdeczne pozdrowienie i towarzysząc wam modlitwą, błogosławię was wszystkich.

Jan Paweł II, Papież

Castel Gandolfo, 15 sierpnia 1996 r.,


uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
  1   2   3   4   5


База данных защищена авторским правом ©shkola.of.by 2016
звярнуцца да адміністрацыі

    Галоўная старонка