Słowiańszczyzna przedchrześcijańska




старонка1/19
Дата канвертавання24.04.2016
Памер0.85 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19


Zygmunt Gloger:

Geografia historyczna ziem dawnej Polski


SPIS RZECZY.

CZĘŚĆ I.

Słowiańszczyzna przedchrześcijańska

Lechia

Sąsiedzi Lechitów


Plemiona lechickie i ich ziemie

Polanie


Ślężanie

Pomorzanie i Kaszubowie

Kujawianie

Łeczycanie i Sieradzanie

Mazowszanie

Lachowie

Granice państwa Polskiego w wieku X.

Granice państwa Polskiego w wieku XI.

Granice państwa Polskiego w wieku XII.

Granice państwa Polskiego w wieku XIII.

Granice państwa Polskiego w wieku XIV.

Granice państwa Polskiego w wieku XV.

Granice państwa Polskiego w wieku XVI.

Granice państwa Polskiego w wieku VII.

Granice państwa Polskiego w wieku XVIII.

Granice porozbiorowe w wieku XIX.




CZĘŚĆ II.

Prowincya Wielkopolska

Województwo Poznańskie z ziemią Wschowską

Województwo Kaliskie i Gnieźnieńskie

Województwo Sieradzkie z ziemią Wieluńską

Województwo Łęczyckie

Województwo Brzesko-kujawskie

Województwo Inowłocławskie z ziemią Dobrzyńską

Mazowsze

Województwo Rawskie

Województwo Płockie

Województwo Mazowieckie


Ziemia Czerska

Ziemia Warszawska

Ziemia Wiska

Ziemia Wyszogrodzka

Ziemia Zakroczymska

Ziemia Ciechanowska

Ziemia Łomżyńska

Ziemia Rożańska

Ziemia Liwska

Ziemia Nurska


Prusy polskie czyli królewskie

Województwo Chełmińskie

Województwo Malborskie

Warmia

Województwo Pomorskie

Prowincya Małopolska

Województwo Krakowskie

Województwo Sandomierskie

Województwo Lubelskie z ziemią Łukowską

Województwo Podlaskie


Ziemia Bielska

Ziemia Drohicka

Ziemia Mielnicka

Województwo Ruskie


Ziemia Lwowska

Ziemia Przemyska

Ziemia Sanocka

Ziemia Halicka

Ziemia Chełmska

Województwo Bełskie

Województwo Wołyńskie

Województwo Podolskie

Województwo Kijowskie

Województwo Bracławskie

Województwo Czernihowskie

Prowincya Wielkiego Księstwa Litewskiego

Województwo Wileńskie

Województwo Trockie

Księstwo Żmudzkie

Województwo Smoleńskie

Województwo Połockie

Województwo Nowogródzkie

Województwo Witebskie

Województwo Brzesko-litewskie

Województwo Mścisławskie

Województwo Mińskie

Inflanty

Kurlandya i Semigalia



CZĘŚĆ III.

Dyecezye i biskupstwa za Piastów


Biskupstwo Chełmińskie

Biskupstwo Chełmskie, łacińskie

Biskupstwo Chełmskie, ruskie

Arcybiskupstwo Gnieźnieńskie

Biskupstwo Kamienieckie, łacińskie

Biskupstwo Kamieńskie, łacińskie

Biskupstwo Kołobrzeskie

Biskupstwo Krakowskie

Biskupstwo Kujawskie

Biskupstwo Lubuskie

Biskupstwo Łuckie

Biskupstwo Łukowskie

Biskupstwo Miśnieńskie

Biskupstwo Płockie

Biskupstwo Pomorskie

Biskupstwo Poznańskie

Biskupstwo Przemyskie

Biskupstwo Turowskie

Biskupstwo Włodzimierskie

Biskupstwo Wrocławskie


Główniejsze zakony i klasztory w okresie Piastów


Benedyktyni

Kanonicy regularni laterańscy

Cystersi

Miechowici, Templaryusze

Dominikanie

Franciszkanie

Paulini

Dyecezye i biskupstwa za Jagiellonów i królów elekcyjnych


Biskupstwo Białoruskie

Biskupstwo Chełmińskie

Biskupstwo Chełmskie, łacińskie

Biskupstwo Chełmskie, ruskie

Arcybiskupstwo Gnieźnieńskie

Biskupstwo Inflanckie

Biskupstwo Kamienieckie

Biskupstwo Kamieńskie

Biskupstwo Kijowskie

Metropolia Kijowska

Biskupstwo Krakowskie

Biskupstwo Kujawskie

Biskupstwo Lubelskie

Biskupstwo Lwowskie, ruskie

Arcybiskupstwo Lwowskie, łacińskie

Arcybiskupstwo Lwowskie, ruskie

Arcybiskupstwo Lwowskie, ormiańskie

Biskupstwo Łuckie, łacińskie

Biskupstwo Łuckie, ruskie

Biskupstwo Mohilewskie, dysunickie

Biskupstwo Pińskie, ruskie

Biskupstwo Płockie

Biskupstwo Poznańskie

Biskupstwo Przemyskie, łacińskie

Biskupstwo Przemyskie, ruskie

Biskupstwo Smoleńskie, łacińskie

Biskupstwo Warmińskie

Biskupstwo Wendeńskie, łacińskie

Biskupstwo Wileńskie

Biskupstwo Żmudzkie


Główniejsze zakony i klasztory za Jagiellonów i królów obieralnych


Benedyktyni

Cystersi


Augustyanie

Dominikanie

Franciszkanie

Bernardyni

Jezuici

Pijarzy


Bazylianie

Kapucyni


Trynitarze


Objaśnienie wstępne.
Niski stan mapografii i topografii za czasów istnienia dawnej Polski był powodem, że wszystkie stare mapy są bardzo niedokładne i nie mogą służyć jako źródło naukowe do szczegółowego poznania i opisu dawnych granic, tak zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Aby posiąść dokładny obraz zwłaszcza tych ostatnich, t. j. granic województw, ziem i powiatów, przed­sięwzięliśmy przed laty 20-tu mozolną pracę wykreślenia tychże na najdokładniejszych mapach nowoczesnych, podług spisów wsi w wieku XVI i XVII, układanych województwami, zie­miami, powiatami i nawet parafiami do różnych opłat skarbo­wych. Dopiero użycie i porównanie takich źródeł urzędowych w połączeniu z dokładnością map dzisiejszych mogło jedynie dać nam ścisłą podstawę do opisu wszystkich granic. Przyszedłszy do posiadania takiej niezbędnej kanwy, spożytkowali­śmy w dalszym ciągu na tym warstacie rozległy materyał ge­ograficzno-historyczny, zawarty w trzech obszernych dziełach: 1) „Volumina legum, 2) „Starożytna Polska” M. Balińskiego i T. Lipińskiego i 3) dwadzieścia tomów „Źródeł Dziejowych”, opracowanych przez Ad. Pawińskiego i Al. Jabłonowskiego. Skarbnicę, z której czerpaliśmy, obok kronik, dopełniło kilka­dziesiąt monografij: ziem, powiatów, miast i prowincyj, oraz prace Małeckiego, Abrahama i Juliana Bartoszewicza o biskupstwach dawnej Polski. Jeżeli praca nasza przedstawia niejedną usterkę, to niech nas wytłómaczy wzgląd, że w tym kierunku i zakresie, jako prawie pierwsza, nie miała żadnych dobrych wzorów do naśladowania.
Autor.

Słowiańszczyzna przedchrześcijańska.

Odkąd sięgają pewniejsze wiadomości historyczne, Europa była zamieszkiwana przez cztery szczepy rasy białej, aryjskiej, a mianowicie: romański, celtycki, germański i słowiański. Słowianie, osiedliwszy się na przestrzeni między morzem Bałtyckiem, Adryatyckiem, Czarnem i kraina górnej Wołgi, byli, z czterech powyższych, szczepem najliczniejszym i największy obszar ziemi zajmującym, ale zarazem najbierniejszym, tak iż słusznie powiedziano o nich, że zajęli największy obszar w Europie, ale najmniejszy w historyi. W ciągu licznych wieków rozrodziwszy się po szerokich krainach na mnogie ludy i plemiona, długo nie mieli oni dla całego szczepu swego wspólnej nazwy narodowej. Grecy i Rzymianie, nie znając mowy ludów „barbarzyńskich”, nie umieli przez to samo odróżniać szczepów i zwykle zapisywali tylko niedokładne, pozmieniane nazwy pojedynczych plemion. Wymienieni przez Ptolemeusza w drugim wieku po Chrystusie Suoveni, może oznaczają Słowian. Napewno jednak dopiero w szóstym wieku pojawia się, (naprzód u Jornandesa) ogólna nazwa Słowian, co dało późniejszym historykom powód do mniemania, że Słowianie dopiero w wiekach średnich przywędrowali że Wschodu do Europy.

Badania naukowe przyznały Słowianom odwieczną znajomość: rolnictwa, bartnictwa, rybołóstwa i hodowli zwierząt, osiadłość w domach i wsiach, wyrobienie życia rodzinnego i praw zwyczajowych, zamiłowanie do życia sielskiego, do muzyki, pieśni, tańców, biesiad i zabaw towarzyskich. Ale główną cechą narodową była ta bierność ich charakteru obok skłonności do waśni sąsiedzkich i braku solidarności w obronie bytu niezawisłego. Następstwem tych ogólnych zalet i wad było to, że Słowianie dawali się łatwo podbijać, ale z trudnością wynaradawiać i z ziemi ojczystej wykorzeniać. Hunnowie, Gotowie, Wandale, Burgundy, Longobardowie, Obrzy, Gepidowie, Awarowie, Pieczyngi i Mongołowie nieraz władali zwycięsko nad ich ziemią, a przecież Słowianie przetrwali wszystkie te burze i najazdy, po których pozostały tylko głuche o ujarzmicielach wieści. Niemcy w ciągu tysiąca lat walki narodowej zdobyli tylko kilka krain. Normanowie (Waregi) i Bulgarzy, organizując państwa słowiańskie, przyjęli narodowość i język ludów, przez siebie ujarzmionych, a jedni tylko Madziarowie (Węgrzy) zdołali zachować swoją narodowość odrębną pośród Słowian.

Z początkiem wieku X widzimy Słowiańszczyznę w warunkach walk narodowych, które do dzisiaj prawie niezmienione pozostały. Na zachodzie walczyła ona w boju śmiertelnym z Niemcami, na południowym wschodzie, w równinie panońskiej z Węgrami, a nad dolnym Dunajem z Bulgarami, czyli Wołgarami, i szczepem zromanizowanym Wołochów; od północy nad górną Wołgą z Finnami, a nad Ilmenem, Dźwiną i Dnieprem z Waregami. Od owych czasów przez cały lat tysiąc dzieje zachodnich Słowian wypełnia walka z niemczyzną, przeważnie nieszczęśliwa, ale wytrwała. Niemniej wszystkie cechy ujemne charakteru Słowian, a mianowicie skłonność do walk i waśni wzajemnych i niesolidarność w sprawach ogólnych swego szczepu, nie uległy zmianie na lepsze przez całe dziesięć wieków. Nawet wobec tak niesłychanego w dziejach ludzkości zjawiska, jak hakatyzm germański w końcu XIX wieku, Indy słowiańskie nie stanęły na wyżynie solidarnej obrony.


Lechia.

Szeroka równina, w pośrodku starej Słowiańszczyzny, jakby w jej sercu położona, nachylona od Karpat i gór Olbrzymich ku morzu Baltyckiemu, przecięta Odrą, Wisłą i ich dopływami, była odwieczną ojczyzną plemion lechickich, to jest narodu mówiącego językiem polskim. Początek dziejów każdego narodu ginie w mgle nieświadomości i zapomnienia, już choćby dlatego, że żaden naród pierwotny i nieoświecony nie posiada organizacyi państwowej ani swoich dziejopisów. Istniała już wprawdzie nad morzem Śródziemnem cywilizacya grecka i rzymska, ale jak my dzisiaj mało jeszcze wiemy o niektórych ludach środkowej Afryki, tak Grecy i Rzymianie nie byli świadomi tego, co się działo za Karpatami, na północy. Geograf grecki Strabon, żyjący w ostatnim wieku przed Chrystusem, pisze: „Kto mieszka za Elbą (to jest na wschód tej rzeki), tego wcale nie wiemy, bo nikt brzegiem morza drogi nie odbywał na wschód, ani za Elbą Rzymianie kiedykolwiek postali, ani też pieszej podróży nikt w tamte strony nie przedsięwziął. Nie wiemy zatem, czy kto tam dla zimna mieszkać może i czy nawet są ludzie?”.

Wobec nieświadomości tak wielkiej, nic dziwnego, iż Rzymianie, zetknąwszy się z Germanami nad Renem, nazwali całą krainę ku północo-wschodowi od Renu do Wisły Germanią, co później zostało argumentem dla nowożytnych dziejopisów niemieckich. Geograf Ptolemeusz, żyjący we dwa wieki po Strabonie, znał już drogę od Karpat do Baltyku, która, podług niego, wiodła przez kraj Ligeów i przez ich gród Calischa. A że oznacza on nawet szerokość geograficzną tego grodu, tę samą, pod którą leży dzisiejszy Kalisz, zdaje się zatem nie ulegać wątpliwości, że owi Ligeowie Ptolemeusza byli to – Lechowie, a Calischa – to Kalisz późniejszy.

Zawsze jednak dzika, bo bezludna, leśna i górska kraina Karpat i Sudetów, niby murem chińskim, długo oddzielała Europę środkową i południową od nieznanej tam nikomu słowiańskiej Lechii. Potem wojny franko-germańskie i najazdy Hunnów, Awarów, Bułgarów, Gotów i Węgrów na Słowiańszczyznę naddunajską zasłaniały widok z zachodu i południa na Słowian, mieszkających nad Wisłą i Odrą, dopóki Karol Wielki w końcu VIII wieku potęgą swego oręża nie utorował drogi chrześcijańskiemu apostolstwu do Słowian nadelbiańskich.

Są tylko liczne wskazówki, że nasza stara Lechia była od dawna rojowiskiem plemion słowiańskich. Uczeni slawiści utrzymują, że w VI i VII wieku po Chrystusie liczne oddziały Lechitów rzuciły brzegi Wisły i osiadły nad Dunajem. Raicz, archimandryta serbski, twierdzi, że Słowianie naddunajscy przyszli z Polski i dzieje Serbów i Chorwatów zaczyna w Polsce. Nestor, kronikarz Rusi, a za nim Karamzyn, historyk rosyjski, powiadają, iż trzy plemiona Lechitów: Wiatycze, Radymicze i Polanie przyszły od Wisły i osiadły nad Dnieprem, Sożą i Oką1). Natomiast podług Szafarzyka Czechowie, Morawianie i Słowacy wyszli w wieku VI z nad Wisły i osiedli w krajach, które dotąd posiadają. Lelewel utrzymuje, że „Bohemię osiedli i zaludnili Dulebi, Chrobaci, Czesi, od Bugu, Sanu, Wisły i z Karpat przybyli”.

Położenie geograficzne Lechii było o tyle szczęśliwszem, że, znajdując się w środku dawnej Słowiańszczyzny, otoczona od wschodu, południa i zachodu przez ludy krwi bratniej, nie była tyle narażona, co one, na wędrówki i najazdy narodów obcoplemiennych. Obotryci, Lutycy, Winuli i Czesi oddzielali Lechię od Niemców – Morawianie i Słowacy, od Awarów i Madziarów – Bużanie, Dulebowie, Drogowiczanie od Pieczyngów i Waregów. Temu to położeniu swemu przeważnie zawdzięczali Lechici, że mogli się uspołecznić w duchu narodowym i rozwinąć w naród samodzielny, jedyny w Słowiańszczyźnie, który przez pół tysiąca lat posiadał na swoim tronie własną dynastyę narodową, a przez dziesięć wieków zachował niepodległość.



1) Podług Nestora pierwsi Lachowie mieli pierwej przybyć nad Wisłę z nad Dunaju, skąd uchodzili przed ciemięstwem ludów państwa rzymskiego, sadowiących się między Słowianami naddunajskimi. Zromanizowanych takich przybyszów Słowianie ci nazywali Wołchami.
Sąsiedzi Lechitów.

Na całej długości ściany wschodniej, począwszy od rzeki Biebrzy, czyli Bobry (dopływu Narwi), a skończywszy nad Sanem i w Karpatach, graniczyli Lachowie z plemionami Słowian, które nazywano pierwej: Antami, Budynami, Bużanami, Dulebami, Drewlanami, a którym później narzucono ogólne miano Rusi. Początek nazwy Rusi nie jest słowiański. Od nazwy szwedzkiej Rosslagen, przerobionej przez Finnów na Ruotsi, która oznacza bądź Szwecyę, bądź jedno z plemion skandynawskich, przezwali Słowianie Rusią drużyny Normandów, którzy, szukając łupów i fortuny, zagarnęli (od r. 862 do 1018) pod swą władzę szerokie ziemie Słowian nad Ilmenem, Dźwiną, Oką i Dnieprem. Gdy Oleg, następca Ruryka, w wielkiej wyprawie na Carogród prowadził wszystkie plemiona podbitych Słowian, a mianowicie: Polan kijowskich, Siewierzan, Drewlan, Radymiczów, Chorwatów, Dulebów i Tywerców, plemiona te, jako wojska podwładne Rusów, nazywały się już Rusią. Ale była to nazwa urzędowa, narzucona, której lud słowiański przez długie czasy nie uznawał za własną i narodową.

Ziemia Słowian, położona nad górnym Dniestrem i jego dopływami, nazwana została Rusią Czerwoną, a to, jak utrzymują badacze, od najznaczniejszego niegdyś w tej ziemi grodu, czyli zamku, zwanego Czerwonogród, od którego i inne warowne zamki tej krainy, a mianowicie: Halicz, Lwów i Przemyśl, nazwano w liczbie mnogiej „grodami czerwieńskimi”. Poniżej tych grodów czerwieńskich zaczynały się już stepy, a wnich nad Dniestrem i Bohem, aż po Dunaj i morze, koczowali Ohlicze, Tywercy i niesłowiańskiego rodu Pieczyngowie. Na północo-wschód grodów czerwieńskich, nad Bugiem i Styrem, leżał, graniczący z Lechią, żyzny Wołyń. Była to z dawnych czasów ziemia Dulebów, którzy około VI wieku po Chrystusie ujarzmieni zostali przez przybyłych w ziemie słowiańskie okrutnych Obrów, czyli Awarów, a później (885 roku) podbici przez Olega weszli w skład państwa kijowskiego. Historyk arabski Masudi nazywa ich w wieku X Dulabe, a księcia ich zowie Wanisławem (Wieńczysławem). Nestor mówi o mieszkających nad Bugiem Bużanach, którzy nazwali się Wolyńcami1).

Od Łucka wzięli nazwę Łuczanie. Rolnicy w okolicach Kijowa nazwani zostali od pól Polanami, tak samo, jak Lechici nad Wartą, lubo mogli przywędrować ku średniemu Dnieprowi z nad Warty, w czasach, kiedy emigrowały ludy lechickie (Radymicze i Wiatycze) nad Dniepr górny. Na polesiu wołyńskiem zamieszkiwali Drewlanie, nazwani tak może od swoich siedlisk po lasach. Podbici oni w końcu IX wieku przez Olega, podlegali władcom kijowskim, a obyczaje ich przedstawił Nestor jak najgorzej. Gród ich główny zwał się Iskorost. Nad Prypecią i Sożą siedzieli Drogowiczanie, nazwani tak zapewne od bagnistej swojej krainy (drogwa = bagno). Gród ich główny był Turów nad Prypecią, od którego poszła nazwa księstwa Turowskiego, gdzie panowali ich książęta zależni od Kijowa. Krywicze pierwej mieszkali między Prypecią i Dźwiną, potem, około VI wieku, wypierając Łotyszów ku Baltykowi, a Finnów ku odnodze Fińskiej, rozsiedli się szeroko nad górnym Dnieprem; Oką i ku źródłom Wołgi. Połock i Smoleńsk były głównymi ich grodami. Byli oni, jak się zdaje, parci na wschód i północ przez Radymiczan i Wiatyczan, o których twierdzi Nestor, że szli z Lachów. Od roku 881 płacili Krywicze dań Waregom, a w roku 906 chodzili z Olegiem na Carogród. Nad rzeką Połotą tworzyli księstwo Połockie i zwani byli Połoczanami. Nazwa Krywiczan przechowała się dotąd w mowie Łotyszów, którzy Białoruś zowią Krywu- zeme, t. j. ziemią Krywów.

Radymicze i Wiatycze (powiada Nestor) pochodzili od Lachów. Było bowiem dwóch braci w Laszech, jeden Radym, a drugi Wiatko (Więtko, Więcko, Wieńczysław), i, przyszedłszy, osiedli: Radym nad Sożą i od niego przezwali się Radymiczami, a Wiatko osiadł z rodem swoim nad Oką i od niego przezwali się Wiatyczami”. Ten lechicki pierwiastek pośród ludu, któremu narzucono w XVIII wieku nazwę Białorusinów, wyrył głębokie piętno w jego języku, dźwiękach głosowych (dź, ć), obyczajach, zwyczajach i wielu nazwach miejscowości, przeniesionych z nad Wisły na Białoruś (np. Mińsk, Płock – Połock, Siewierz i t. d.).

Szczep litewski, czyli lettoński, najbliższym jest Słowian w rodzinie ludów pochodzenia aryjskiego. Przeszło trzecia część ogólnej liczby wyrazów w języku litewskim pochodzi z mowy polskiej i słowiańskiej. Szczep ten dzielił się na 5 głównych plemion, a mianowicie: właściwych Litwinów, Żmujdzinów, Łotyszów, Prusów i Jadźwingów. Litwini, nazywający siebie Letuwininkai, a kraj swój Letuwa, siedzieli nad średnim Niemnem od ujścia Hańczy do ujścia Niewiaży i nad dopływami średniego Niemna: Mereczanką, Strawą i Wilią. Ziemia, położona nad niższym czyli dolnym Niemnem, od rzeki Niewiaży do morza Bałtyckiego i nad dopływami niższego Niemna na prawym jego brzegu, nazwaną została od swego położenia Żemajczu-żeme (żemas = niski, dolny, a żeme = ziemia). Stąd Żemajtis (żmudzin) znaczy po litewsku to, co po polsku podolak, niżowiec2). Na północ od Litwy i Żmudzi, nad Dźwiną i zatoką Ryską, ciągnęły się ziemie Łotyszów, dzielących się na plemiona Kuronów (od nich Kurlandya), Semigalów (od nich Semigalia) i inne z Finnami w Inflantach zmięszane.

Kraina Prusów ciągnęła się od Nogatu, prawego brzegu dolnej Wisły i rzeki Ossy do Baltyku i dolnego Niemna, poprzecinana pasmami licznych jezior. Nazwa Prusów pojawia się z końcem dziesiątego wieku. Mowa ich była jednym z dyalektów litewskich. Kroniki naprzykład przytaczają, że raz krzyżak Herman, komtur elbląski, przeorowi w Sieradzu „pruską mową, dla okazania większej dumy, odpowiedział: ne prest, to jest nie rozumiem”. Na tej to zasadzie pobratymstwa litewsko-pruskiego Witołd twierdził przed marszałkiem Zakonu, że całe Prusy, aż po Ossę, to jego ojcowizna. Prusowie dzielili się na wiele drobnych plemion, jakby na powiaty. Długosz powiada, że pruska ziemia zawierała 8 dzielnic, które były następujące, Pogezania (Pogeza), Natangia (Namktaga), Sumbia (Sama), Nadrawia (Nadrowa), Szaławia (Szalowa), Sudawia (Sudowa), Galindia (Galinda) i Barta. Inne źródła wymieniają plemiona: Samów, Bartów, Pomeran, Natangów, Golędów, Nadrawów, Skatwów, Sudawów i Warmów. Wszystkie nazwy rdzennie pruskie mają swój początek w mowie prusko-litewskiej. I tak nazwa Prusów ma swój źródłosłów w wyrazach litewskich prausti = myć i prusna = pysk. Nazwa Warmów, pierwotnych mieszkańców Warmii, pochodzi od litewskiego wyrazu warmai i znaczyła: trzmiele. Ziemia pruska za czasów pogaństwa „nie wiele miała miast, a i te samem tylko położeniem, to jest wodami i bagnami, były obronne. Zamki wszystkie były budowane z drzewa”. Bolesław Chrobry miał pobrać główne ich grody: Romowe, Balgę i Radzim.

Prusowie, sąsiadując od wieków z Lechitami i ich rolniczą krainą Polan nad Wisłą, Ossą i Lutrzyną, a dalej ku wschodowi z rolniczem, także lechickiem plemieniem Mazowszan, nauczyli się pierwsi pośród ludów lettońskich rolnictwa, a z rolnictwem, rzecz prosta, przejęli od Lechitów i niektóre zwyczaje ich rolnicze. Często zaś pomagali orężnie Litwinom i Jadźwingom, jako współplemieńcom, i pod koniec trzynastego wieku równocześnie z Jadźwingami ustąpili na zawsze z widowni dziejowej. Byli bowiem, jako poganie, wypierani ze swoich siedlisk przez Krzyżaków, tak samo jak Łotwa z nad Dźwiny przez kawalerów mieczowych i jak Jadźwingowie przez Polaków. A wszyscy przesiedlali się do Litwy, jako do swoich pobratymców, przyczyniając się tem zapewne niemało do wzrostu siły litewskiej.

O Litwie przed XIII wiekiem mało wiedziano i słyszano. Gdy roku 1205 „Litwini, zebrawszy znaczne wojsko, wyruszyli przeciw Rusi, zastąpili im drogę i wydali bitwę kniaziowie Olhowicze, a lubo znaczna część Rusi poległa, Litwini wszelako zostali pobici”. Wtedy to po raz pierwszy (jak twierdzi Długosz) usłyszano w świecie imię Litwinów, „którzy przedtem hołdując Rusinom, wierniki do łaźni i łyka składali im w dani”.

Piątym szczepem litewskim, może najmniej licznym, byli właśnie Jadźwingowie. Lud ten dziki, napastniczy i bitny, ze swego gniazda (którem były bagniste puszcze i brzegi jezior w okolicy dzisiejszego Rajgrodu, Augustowa i Suwałk, położone na północ rzeki Leki, przezwanej następnie Łykiem), korzystając z pasma lasów, odgraniczających Mazowsze od Rusi, wbijał się ku południowi po tym szlaku klinem między Mazowszan i Ruś. Nazwę Jadźwingów wywodzą od litewskich wyrazów: i winge lub wingis. Pierwszy znaczy za, a dwa ostatnie oznaczają: kąt, węgieł, stąd uzwingis znaczyłoby to samo, co mieszkaniec zakątny, pokucianin pobereżec. Bory graniczne między Mazowszem i Rusią, zajmujące przestrzeń późniejszego województwa Podlaskiego, to jest nieszeroki pas kraju od Biebrzy, czyli Bobry, i wpadającego do niej Łeku, ciągnący się ku południowi przez Narew i Bug aż ku ziemi Łukowskiej, były naturalnym szlakiem, którym napastnicze plemię podchodziło znienacka i najeżdżało rolniczą Małopolskę.

Długosz wspomina o Jadźwingach raz pierwszy pod r. 1043, twierdząc, że Masław, buntujący Mazowsze przeciw Kazimierzowi Odnowicielowi, poniósłszy klęskę, „poduszczał do wojny Prusaków, do których się był schronił, tudzież Jadźwingów, Słuczan (Slunenses) i inną dzicz pruskiej ziemi”. Widoczne z tego, że stare źródła historyczne, z których czerpał Długosz, uważały Jadźwingów za współplemieńców i współmieszkańców „pruskiej ziemi”. Jakoż najczęściej wspominają kronikarze o Jadźwingach obok Prusów. Masław razem ich poduszczał i wzywał na pomoc, a gdy zostali przez Polaków pobici, razem „Prusowie, Jadźwingowie i inny barbarzyńcy utrzymali się (1084) w wierności” dla Kazimierza Odnowiciela. Gdzieindziej mówi Długosz wyraźnie: „Litwini, Żmudzini, Jadźwingowie, chociaż odmienne pozyskali nazwiska, i na wiele osobnych podzielili się rodów, byli wszelako jednym ludem”. A w innem miejscu znowu: „Naród Jadźwingów pochodzeniem swojem, językiem, religią, zwyczajami i obyczajami do Litwinów, Prusaków i Żmudzinów wielce podobny, żył także w bałwochwalstwie”.

Wbiwszy się klinem, jak powiedzieliśmy, na pokryte borami Podlasie, między Ruś i Mazowsze, Jadźwingowie opanowali warowny zamek nadbużny Drohiczyn i częstymi napadami srodze dokuczali Polsce i Rusi. Roku 1243 posiłkowali z Litwinami Konrada Mazowieckiego przeciw Bolesławowi Wstydliwemu, a r. 1244 również z Litwinami i Prusakami chodzili na pomoc Świętopełkowi pomorskiemu przeciw Krzyżakom. Roku 1269 razem z Litwą najechali i złupili ziemie Kujawską, z której uprowadzili wielką zdobycz ludu i stad bydła. Roku 1280 razem z Litwą napadli i złupili ziemię Lubelską, co wówczas stało się powodem wyprawy Leszka Czarnego, który, dopędziwszy Jadźwingów i Litwinów między rzeką Narwią i Niemnem, mając 6000 wojska konnego i pieszego, w krwawej walce wyciął uczestników tej wyprawy podobno prawie do nogi.




1) Podług Długosza nazwa Wołynia pochodzi od zamku Wołyń, istniejącego niegdyś we wsi Gródku, przy ujściu Huczwy do Buga. Atoli językoznawcy nowocześni twierdzą, że gdy dawniej nazywano „wolą” puste ziemie od wolnego (swobodnego) na nich osiadania, a lud miejscowy wyrazy podobne, jak: kalina, malina, wymawia kałyna, małyna, więc i nazwa Wołyń urobiła się w tenże sposób.
2) Żmudź wobec Litwy leżała geograficznie tak nad Niemnem, jak Niż wobec Ukrainy kijowskiej nad Dnieprem, a Podole nad Dniestrem względem Rusi Czerwonej, zaś Żuławy i Pomorze nad Wisłą względem Polski.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   19


База данных защищена авторским правом ©shkola.of.by 2016
звярнуцца да адміністрацыі

    Галоўная старонка