Jeszcze polska nie umarłA




Дата канвертавання22.04.2016
Памер43.04 Kb.
JESZCZE POLSKA NIE UMARŁA
Pieśń, która jest naszym dzisiejszym hymnem państwowym została napisana we Włoszech, w 1797, kiedy Polska po trzecim rozbiorze była w niewoli, a Polacy zostali rozproszeni po świecie.

Tekst Pieśni Legionów Polskich we Włoszech, noszącej później tytuł Mazurek Dąbrowskiego lub Jeszcze Polska nie zginęła, powstał między 16 a 19 lipca 1797 roku w miejscowości Reggio Emilia( niedaleko Bolonii), w ówczesnej Republice Lombardzkiej(dzisiaj region we Włoszech). Napisał go Józef Rufin Wybicki- herbu Rogala, potomek rodu osiadłego w XVI wieku na Pomorzu( on sam pochodził z Będomina).


Oryginalny tekst pierwowzoru brzmi:
Jeszcze Polska nie umarła,

Kiedy my żyjemy.

Co nam obca moc wydarła,

Szablą odbijemy.

Marsz, marsz Dąbrowski,

Do Polski z ziemi włoski,

Za twoim przewodem

Złączym się z narodem.
Jak Czarniecki do Poznania

Wraca się przez morze,

Dla ojczyzny ratowania

Po szwedzkim rozbiorze.

Marsz, marsz…
Przejdziem Wisłę, Przejdziem Wartę,

Będziem Polakami,

Dał nam przykład Bonaparte

Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz…
Niemiec, Moskal nie osiądzie,

Gdy jąwszy pałasz,

Hasłem wszystkich zgoda będzie

I ojczyzna nasz.

Marsz, marsz…
Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany.

Słuchaj jeno pono nasi

Biją w tarabany.

Marsz, marsz…
Na to wszystkich, jedne głosy:

Dosyć tej niewoli.

Mamy Racławickie Kosy,

Kościuszkę Bóg pozwoli.
Jej twórca, Józef Wybicki, to postać ogółowi Polaków wciąż jeszcze bardzo mało znana.

Józef Wybicki urodził się dnia 29 września 1747 roku we wsi dziedzicznej, Będominie, koło Kościerzyny, w dzisiejszym województwie pomorskim, z ojca Piotra, sędziego ziemskiego i matki Konstancji, z domu Lnińskiej. Pochodził z rodziny liczącej dziewięcioro rodzeństwa, osiadłej na niewielkich włościach. Już w roku 1767, a więc, gdy miał zaledwie 20 lat, wybrali go współziomkowie, Pomorzanie, posłem na Sejm. Jego śmiałe wystąpienia w Warszawie na Sejmie, który miał zatwierdzić „projekt traktatu wieczystego między Rzeczypospolitą a Imperatorową Rosji”, zaważyło na losach młodego posła.

W randze pułkownika bierze udział w Konfederacji Barskiej, a gdy konfederacja chyli się do upadku, zabiega poprzez biskupa Adama Krasińskiego o pomoc militarną i polityczną u mocarstw zaprzyjaźnionych z Polską. Kiedy rachuby na ich pomoc zawodzą, po nieskutecznych wojażach dyplomatycznych do Wiednia i Berlina, wraca Wybicki w 1772 roku w swoje rodzinnej strony, ogarnięte już zaborem pruskim. Gospodaruje w Będominie, który staje się w tym czasie centrum życia towarzyskiego i patriotycznego okolicznej szlachty. W roku 1773 żeni się Wybicki z Kunegundą Dręską. Wydawało się, że jego życie się ustabilizuje. Nie na długo jednak. W trzy lata po ślubie traci żonę, umiera mu także matka. Nic go już w Będominie nie trzyma. Przenosi się do Wielkopolski, gdzie otrzymuje urząd- podwojewodzima poznańskiego. Pisze i wydaje swe pierwsze broszury polityczne. Staje się jednym z czołowych działaczy politycznych.

W 1776 roku Wybicki zostaje członkiem Towarzystwa Ksiąg Elementarnych i z ramienia Komisji Edukacji Narodowej wizytuje Akademię Wileńską. Bywa na „obiadach czwartkowych”, gdzie spotyka się z takimi znakomitościami epoki, jak poeta Krasicki, nadworny poeta Stanisława Augusta Trembecki i przyjaciel króla, historyk i poeta Adam Naruszewicz oraz wielu innych.

Do spraw publicznych powraca dopiero podczas Powstania Kościuszkowskiego. Należy do grona przygotowującego Insurekcję, a po jej wybuchu zostaje członkiem Rady Zastępczej Tymczasowej. Jako członek Rady ratuje z rąk popędliwego tłumu przyszłego bohatera Legionów, Jana Henryka Dąbrowskiego, oskarżonego niesłusznie o … zdradę. Gdy wybucha powstanie w Wielkopolsce, Kościuszko mianuje Wybickiego komisarzem cywilnym przy korpusie Dąbrowskiego. Od tej pory losy tych dwóch ludzi- Dąbrowskiego i Wybickiego- splatają się ściśle, najmocniejszym węzłem wiążąc się w Legionach.

W roku 1978 powstało w Będominie- domu Józefa Wybickiego- Muzeum Hymnu Narodowego.

Nie byłoby „Mazurka” bez Legionów. Czym były Legiony najlepiej wyraził Mickiewicz, pisząc: „Legiony polskie przedłużały dalej historię Polski starodawnej, zachowały wszystko, co w niej było żywe, a zarazem rozpoczęły rozwiązywać wszystko, co w niej było żywe, a zarazem rozpoczęły rozwiązywać sprawy, p których rozprawiano na Sejmie Czteroletnim. Historia Legionów wyjaśnia po raz pierwszy znaczenie wyrazów: patriotyzm, prawa obywatelskie, równość”.

W lipcu 1797 roku przyjechał do Lombardii jako współorganizator Legionów Polskich generała Jana Henryka Dąbrowskiego( powstających przy armii francuskiej Napoleona Bonaparte).

Po raz pierwszy odegrała ją na ulicach Reggio orkiestra legionowa 16 lipca, podczas parady wojskowej, urządzonej na Piazza Maggiore dla uczczenia proklamowania Republiki Cysalpińskiej. Z kolei, podczas festynu ludowego, żegnano Pieśnią Legionów uroczyście 20 lipca Dąbrowskiego, który( pozostawiwszy na prośbę władz miejscowych 200 legionistów) nazajutrz wyjechał do Mediolanu, by przedłożyć Bonapartemu i rządowi cysalpińskiemu potrzeby Legionów.

Oficjalna publikacja „ Mazurka” ukazała się w listopadzie 1797 roku w „ Dekadzie Polskiej”, redagowanej przez Cypriana Godebskiego, piśmie ręcznie pisanym i odczytywanym żołnierzom.

W okresie Księstwa Warszawskiego śpiewano „Pieśń Legionów” przy każdej nadarzającej się okazji. Świadczą o tym pochodzące z tamtego czasu pisma, druki i pamiętniki.

Z upadkiem Napoleona „Pieśń Legionów” utraciła ostrze bojowe i aktualność polityczną; zwłaszcza po utworzeniu organizmu państwowego pod nazwą Królestwo Polskie, powołanego do życia przez koalicję mocarstw zwycięskich na kongresie pokojowym w Wiedniu.

W połowie XIX stulecia Mazurek Dąbrowskiego wszedł w nowy niejako okres dziejów, stając się jedną z najważniejszych pieśni narodowych słowiańskich. A ściślej mówiąc: stał się pierwowzorem wielu późniejszych hymnów. Ze słynnego zawołania Józefa Wybickiego: „Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy”, korzystali autorzy tekstów pieśni o podobnym charakterze, pieśni przywracających wiarę w niepodległość zniewolonych dotąd Serbów, Czechów, Łużyczan czy Ukraińców. Już w 1834 roku, Słowak Samuel Tomasik napisał pieśń Hej, Slovane… Tekst tej pieśni w języku czeskim, zaczynający się od słów „Hej, Slovane, jeste nase slovanska rec zije…” był później- po kongresie praskim w 1841 roku- uznawany jako hymn ogólnosłowiański. Natomiast jego wersja w języku słowackim: „ Hej, Slovoci, ester nase slovanska rec zije, pokial nase verne srdce za nas narod bije…”- podtrzymywała wiarę wśród Słowaków wciśniętych w tryby monarchii austro- węgierskiej. A o tym, że zarówno Czesi, jak i Słowacy dobrze znali melodię Mazurka Dąbrowskiego, może świadczyć fakt, iż wśród pierwszych druków pieśni Tomasika, jeśli nie było zapisu nutowego, to przy tekście dołączono taką uwagę: „Spiva Se jako Jeste Polska”.

Kilka lat później inni słowiańscy patrioci zaczęli tworzyć- na wzór Mazurka- hymniczne pieśni dla swoich narodów. Dla Serbów Łużyckich, mieszkających do dziś w okręgu Budziszyna i Chociebuża, Handrij Zejler napisał w 1840 roku Hist. Serbstvo njeshubjene( w języku górnołużyckim). Nieco później powstał chorwacki hymn narodowy Jaś Horvatska nij propala Ludovita Gaja, a w latach sześćdziesiątych zeszłego stulecia Paweł Czubiński napisał hymn ukraiński Szcze Ne umerła Ukraina. Wpływy Mazurka widoczne są też w ułożonym przez Iwana Wazowa hymnie bułgarskim z 1876 roku. Po II wojnie światowej Jugosławia przyjęła Mazurka( z melodią nieco wolniej wykonywaną i słowami Tomasika) za swój hymn państwowy.

Tak dużej siły oddziaływania na kulturę wszystkich Słowian nie miała żadna inna pieśń polska ani przedtem, ani potem. A wśród hymnicznych pieśni wyzwoleńczych w całej Europie- Mazurek Dąbrowskiego może być chyba jedynie porównywany z Marsylianką.

Od blisko dwóch stuleci nie została wyjaśniona zagadka historyczna dotycząca wszystkich Polaków: skąd się wzięła melodia, którą cały naród uznaje jako swój symbol?

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć hipotezy:


  1. Józef Wybicki opracował melodię pierwszej części Mazurka na podstawie materiału muzycznego powszechnie znanej pieśni szlacheckiej;

  1. Druga część (refren) dokomponował sam, wyprowadzając konstrukcję z zawartości części pierwszej.

Miał Mazurek wiele wersji- mazurską, kaszubską, śląską- śpiewano go podczas demonstracji i uroczystości nabożeństw z okazji świąt narodowych. Był łącznikiem pomiędzy zaborami, potwierdzeniem jedności i tożsamości narodu. W okresie zaborów pełnym głosem śpiewano go jeszcze dwa razy- podczas Powstania 1863- 64 i rewolucji 1905 roku. W kilka lat później rozbrzmiewał w szeregach Polskiej Organizacji Strzeleckiej i Legionów Piłsudskiego.

W wolnej już Polsce w 1918 roku, Mazurek nie od razu stał się hymnem państwowym. Konkurowały z nim takie nasze patriotyczne pieśni, jak Rota / nie rzucim ziemi/, Boże coś Polskę, Z dymem pożarów, ludowcy lansowali Gdy naród do boju, a piłsudczycy swoją Pierwszą Brygadę. Byli też zwolennicy zastąpienia Mazurka Dąbrowskiego innymi, bardziej ich zdaniem odpowiednimi tekstami i rozpisania konkursu na całkiem nową pieśń. Argumentowali, że Mazurek jako piękny hymn mógł dodawać otuchy, ale wówczas, gdy Polska znajdowała się w ciężkim położeniu, a Polacy, ogarnięci rozpaczą, walczyli w szeregach napoleońskich, ale w dobie obecnej utwór Wybickiego nie może być wyrazicielem uczuć narodu. Po co bowiem przekonywać opinię publiczną- zapytywali przeciwnicy Mazurka- że Polska nie zginęła? Nikt w to nie „wątpi…” itd. Publikowano już nawet projekty tekstu nowego hymnu, jak np. :

„Naród polski jest zdobniczy/?/, jest on bohaterski,

Niechaj święcą nam przykładem Staszic i Żółkiewski!

Niechaj w Polsce kwitnie praca, zgoda, miłość bratnia

Niechaj w tym nam dopomoże Bóg i władza nasza

Niechaj dźwignią będzie wiara, wiarą w przyszłość naszą!

Niechaj w tym nam dopomoże Bóg i władza nasza!

Ta i jej podobne „perełki” literatury patriotycznej miały zastąpić rzekomo przestarzałe strofy Wybickiego. Mrzonki te zostały na szczęście szybko rozwiane w wyniku całkowitego fiaska, które poniosła niemal w samym zarodku akcja „naprawy” hymnu. Stary Mazurek, wysnuty z kanwy ludowej, nie dał się zdystansować nikomu i żadna z pieśni później powstałych, także nieraz głęboko patriotycznych i polskich nie zdołała odebrać prymatu tej skromnej przecież piosenki. Również naród polski jednogłośnie opowiedział się za Mazurkiem jako hymnem odrodzonego kraju.

Można rzec, że Mazurek Dąbrowskiego wszedł na prawny piedestał hymnu państwowego- kuchennymi drzwiami- poprzez szkoły i to aktem prawnym niskiego szczebla. Otóż nie czekając na Sejm i Konstytucję- 15 października 1926 roku Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wydało okólnik, w którym podano czterozwrotkowy test Mazurka Dąbrowskiego jako obowiązujący do śpiewania w szkołach, w charakterze hymnu.
Kilka miesięcy później „obudziło” się też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i w okólniku z dnia 26 lutego 1927 roku ogłosiło tekst podany przez kolegów z resortu edukacji- jako tekst hymnu państwowego obowiązujący w całym kraju. I dopiero tę datę, 26 lutego 1927 roku możemy przyjąć za pierwszy dzień istnienia Mazurka Dąbrowskiego jako prawie uznanego hymnu państwowego( natomiast nuty pieśni z ustaloną ostatecznie harmonią- dokonaną przez Feliksa Konopaska- usankcjonowano prawnie okólnikiem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego ( MWRiOP) z dnia z kwietnia 1927 roku).
Po II wojnie światowej historia z prawnym uznaniem hymnu jakby się powtórzyła. Przez kilka lat była cisza i oto 20 kwietnia 1948 roku zarządzeniem Ministra Oświaty odnowiono szkolne uprawnienia Mazurka Dąbrowskiego do występowania w charakterze hymnu wśród młodzieży uczącej się. Polski Sejm zaś czekał ze swoją decyzją na temat hymnu aż do 1980 roku, ogłaszając z tekstem i zapisem nutowym Jeszcze Polska nie zginęła stosowną „Ustawą z dnia 31 stycznia 1980 roku o godle, barwach i hymnie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” ( Mazurek Dąbrowskiego zapisany jest w „Ustawie” w tonacji F-dur, a oficjalna harmonizacja, z opracowaniem na głos i fortepian, jest autorstwa Kazimierza Sikorskiego).

Sejm postanowił również w tej samej ustawie zał. nr 4., że obowiązującym tekstem literackim Hymnu są 4 strofy Mazurka Dąbrowskiego o następującym brzmieniu:



HYMN PAŃSTWOWY POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ:

Mazurek Dąbrowskiego

Słowa: Józef Wybicki, 1797r.

Jeszcze Polska nie zginęła

Kiedy my żyjemy

Co nam obca przemoc wzięła,

Szablą odbierzemy.
Marsz, marsz Dąbrowski,

Z ziemi włoskiej do Polski

Za twoim przewodem

Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, Przejdziem Wartę,

Będziem Polakami,

Dał nam przykład Bonaparte,

Jak zwyciężać mamy.
Marsz, marsz…

Jak Czarniecki do Poznania

Po szwedzkim zaborze,

Dla ojczyzny rotowania

Wrócim się przez morze.
Marsz, marsz…
Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany-

Słuchaj jeno, pono nasi

Biją w tarabany.
Marsz, marsz…

W opracowaniu w/w tekstu uczestniczyły uczennice kl. IIIb :



Kowieska Katarzyna, Nowak Marlena, Kosowska Justyna, Czapczak Anna, Komosa Aneta.





База данных защищена авторским правом ©shkola.of.by 2016
звярнуцца да адміністрацыі

    Галоўная старонка